sobota, 15 marca 2014

#16

Nie mam aż tylu słów, by opisać chwiejność tego wymiaru. Jest trudno, jest prosto, jest niebezpiecznie i groźnie, ale my kochamy ryzyko. Nie istnieją reguły, nie rozdaje się ulg. My wybieramy drogę, zachody słońc, ilość spożytej treści. Czasem robimy to bez refleksji, ale szanujemy swoje pragnienia, dzieląc to co mamy między wspomnienia. Wszystko żyje w nas, my chcemy żyć w innych. Lecz nic nie robimy, ciągle tracimy. Czas.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz