poniedziałek, 9 grudnia 2013

#9

Kręcę, nie znam priorytetów. Gubię wartości jak daty z pamięci. Wracam, zasypiam, nie myślę nad tym co będzie. Żyję wzdłuż drogi z poukładanych instyktów, mrugnięć, ulotnych muśnięć łokciami.
I jestem, czuję się tak bardzo chora. Ukształtowana pesymizmem, nie dąże do zdrowia, bo przecież dla mnie go nie ma.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz